<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Zwycistwo Zofii Wojciechowskiej</title_article>
<authors>
<author>Krystyna Dbrowska</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>02</month>
<day>15</day>
<date>1950-02-15</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Wie odbija si od szosy. Domami swymi zatacza szerokie pkole i dy bliej ku grom. Jedne, jedyne tylko gospodarskie zabudowania pozostawia za sob, samotnie lece tu nad drog. Od niedawna w tych wanie lecych na uboczu zabudowaniach koncentruje si ycie Piskorzowa.
Od niedawna... Od czasu kiedy Zofia Wojciechowska wygraa swoj walk. Cika bya ta walka z podoci, chciwoci, kotustwem i nieufnoci. Moe kto inny nie miaby si na takie ueranie si. Moe kto inny spakowaby manatki i wyjecha z nieufnej, wrogiej wsi. Ale nie ona. Nie Wojciechowska, ktra od malekoci posiada sztuk i umiejtno brania si za bary z yciem.
Ojcowe dwa hektary ziemi nad Pilic, ktre wyywi musiay osiem gb, byy pierwsz lekcj nie poddawania si przeciwnociom. Nastpne lekcje te byy niezgorsze. Praca u dziedzica, kiedy to w wieku lat czternastu robi trzeba byo jak stary. Maestwo z biednym jak ona fornalem. Pniej  zamiast ndzy fornalskiej  ndza robotnicza, bo m przenis si do fabryki papieru w Mysowicach. Dzieci, ktre przychodziy jedno po drugim  nieproszone, na wiat, mier smego z kolei synka, ktrego zabia ndza.
Czy takie lekcje nie mog zahartowa? A zreszt to jeszcze nie wszystko. Bya tam take w jej yciu tuaczka po hitlerowskich obozach wraz z siedmiorgiem dzieci, z ktrych najmodsze  czteromiesiczne  zostao rzucone do gazu...
"Ksia dzierawa"
W 1945 roku wrcia z ciko chorymi dziemi do rodzinnej wioski, gdzie odnalaz j jej m, Jzef. Zaczli myle i kombinowa co robi i jak y. U brata, na odziedziczonych po ojcu dwch hektarach, nie mogli przecie siedzie.
Przyzwyczajeni byli do zmian, nie bali si wic wyjazdu na zachd. Postanowili prbowa szczcia we wsi Piskorzw w powiecie dzieroniowskim. O tym Piskorzowie mieli wieci od ludzi z ich rodzinnej wioski, ktrzy tam przed nimi pojechali. Pierwszy pojecha Jzef. 
]]>
</text>
